Zaczęło się.Złapałaś lekko ramię swojego ojca i spojrzałaś na niego miał grobową minę.Zwróciłaś głowę do przodu i zrobiłaś pierwszy krok.Muzyka zaczęła grać,w duszy wybuchłam ze złości.Spojrzałam lekko na ołtarz stał ksiądz,świadkowie i Austin.Nienawidziłam go całym sercem,ale gdyby nie to mój ojciec nie dostałby najważniejszego kontraktu w swoim życiu.Patrzyłam tylko na ołtarz i szłam.Najbardziej denerwował mnie szyderczy i zarozumiały uśmiech Austina...
Podczas rozmyślania pod tknęłam się i upadłam.Straciłam przytomność.
``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
Otworzyłam lekko oczy zobaczyłam nie wyraźne światło i zapłakaną mamę.
Otworzyłam lekko usta i wydusiłam z trudem.:
-Co się stało.?
-Nic kochanie,odpoczywaj.-powiedziała z troską.
-Mamo powiedz.-nie dawałam za wygraną.
Zamyśliła się i odwróciła zerkając na widok zza okna.
-Mamo co mi jest.?
-Nic kotku masz złamaną rękę tylko,kiedy zasłabłaś uderzyłaś o ławkę i złamałaś rękę.-powiedziała cicho.
-Tata zły.?
-Nie e...-powiedziała zza myśleniem.
-Mam nie kłam.-wkurzyłam się.
-Tata powiedział,że zrobiłaś to specjalnie i nie masz wyboru,bo on ci tak karze.-prawie wykrzyczała.
-Ale ja nie chcę.-odpowiedziałam.
-Wiem,ale wiesz jakie to dla niego ważne.
-Mam to głęboko.-zerwałam się do pozycji siedzącej.
-Nie mów tak.!
-Wyprowadzam się.!-postanowiłam.
-Nie masz gdzie i za co.
-Ty się o mnie nie martw.
-Niby gdzie,ty chcesz się wyprowadzić.?!Dziecko zwariowałaś.?
-Nie.
-Ojciec się wkurzy.!
-Jestem pełnoletnia wyjdę ze szpitala spakuje się i wyjeżdżam.
Mama wyszła pełna złości i wpadł mój ojciec.
-Co ty odwalasz idiotko.!?
-Nie mów tak do mnie nie będziesz mną rządził.
-Tylko spróbuj.!
-WYJDŹ DO CHOLERY.!-wykrzyczałam z niemocy całej sytuacji.
Wyszedł trzaskając drzwiami,wypuściłam kilka łez i spojrzałam w okno sali,stał tam smutny Austin.Teraz wiedziałam robiłam mu przykrość,ale ja go nie kochałam.
````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
2 dni później.
Wypisali mnie wreszcie ze szpitala.Zamówiłam taksówkę, 30 min później byłam w domu.Rodzice stali w kuchni i jedli śniadanie,jak mnie spostrzegli zerwali się na równe nogi.
-Mogłaś dzwonić.!-powiedział ojciec.
Spojrzałam na niego z wyrzutem i pobiegłam na górę.
Wzięłam torby i zaczęłam się pakować.Dzień wcześniej zadzwoniłam do mojej przyjaciółki Grace,która się wprowadziła rok temu do Londynu.Ustaliłam,że przyjedzie po mnie na lotnisko.Chwyciłam rzecz i zeszłam na dół,rzuciłam krótko do rodziców.:
-Wylatuje do Anglii mam nadzieję,że jesteś zadowolony,bo idiotką nie jestem.-spojrzałam na ojca.
-Czekaj.!-powiedział.
Wyszłam szybkim krokiem spakowałam torby do bagażnika taksówki i ruszyłam na lotnisko w Warszawie.
Widziałam tylko jak moi rodzice wybiegają i coś krzyczą.Wyłączyłam telefon i włączyłam mp3.Puściłam piosenkę One Direction-Moments i patrzyłam jak wszystko się oddala.
Bardzo mi się podoba...Świetny początek...Podoba mi się....Prowadzę z tobą stronkę na fb Imaginy 1D to ja Malik <3...
OdpowiedzUsuńNo i zapraszam do mnie ;D
http://love-story-one-directionn.blogspot.com
<3 Mam nadzieję że zostawisz komentarz ;D Już biorę do obserwowanych twój bloog ;D